środa, 29 kwietnia 2015

Brzydula? Okularnica!

Zmora każdego okularnika - zimą wchodząc do ciepłego, okulary parują, a latem nie ma możliwości chodzenia w okularach przeciwsłonecznych.
Czy Ty też zaliczasz się do okularnic? Nosisz je na co dzień od lat, jesteś tak do nich przyzwyczajona, że kąpiesz się w nich, śpisz i śnisz :) Jednym słowem robisz w nich wszystko. A gdy ściągasz okulary, czujesz się tak, jakbyś była naga... Też tak miałam przez wiele lat. Aż tu nagle, nie wiadomo skąd, postanowiłam nosić soczewki. I okazuje się, że noszę je już 13 lat! Po tylu latach, po ponad 1,5 roku pracy po 8 godzin dziennie przed komputerem, plus jeszcze w domu kilka godzin, postanowiłam zakupić sobie okulary. Tak, tak, na moim nosie znów zawitały okulary! Zdradzę Wam, że są różowe i podobają mi się bardzo :)
Ale jeśli z wielu powodów nie nosisz soczewek, tylko okulary, nie przejmuj się tym. W dniu ślubu z okularów zrób atut.

Panna młoda w okularach może wyglądać seksownie, tajemniczo, bądź intrygująco. Oprawki możesz dobrać do stylizacji ślubnej, do stylizacji retro dobierz grubsze, wyraźniejsze oprawki i woalkę. Do stylizacji romantycznej cienkie, delikatne, w pastelowym odcieniu, do koloru przewodniego np. zielonego, dobierz oprawki w kolorze trawy. A jeśli posiadasz różowe okulary, to może ten właśnie kolor będzie Twoim kolorem przewodnim?
Biżuteria
Jeśli Twoje oprawki mają kryształki, to dobrze dobierz biżuterię. Okulary są jak biżuteria. Kolczyki, naszyjnik, bądź pas sukni powinny mieć ten sam odcień i nie powinno ich być za dużo. Jeśli nosisz okulary metalowe, to zwróć uwagę, czy oprawki nie są srebrne, a biżuteria, którą będziesz chciała ubrać złota.
Welon
Welon, który zakrywa twarz okularnicy, nie jest zalecany. To nie znaczy, że masz z tego rezygnować. W tym wypadku świetnie sprawdzi się woalka. Jeśli Twoja stylizacja jest romantyczna, możesz postawić na długi, katedralny welon.
Makijaż ślubny
Trzeba pamiętać, że plus powiększa, a minus pomniejsza. Czyli, jeśli nosisz duże "plusy", to szkła mogą powiększyć oczy i ... niedoskonałości. Makijaż musi zostać tak wykonany, aby oko wydawało się mniejsze. Przy "dużych minusach", oko może zostać pomniejszone, makijaż powinien być wyraźniejszy.
Przy próbnym makijażu, warto także zwrócić uwagę na sztuczne rzęsy, aby nie były za długie, aby nie haczyły. Chyba nie chciałabyś, mieć tylko w jednym oku długich zalotnych rzęs?
Co jeszcze?
Antyrefleks. Antyrefleks, to powłoka, którą są pokryte szkła, odbijają światło, przez co na zdjęciach ślubnych będzie widać Twoje oczy, a nie błyszczące plamy.

Jeszcze wiele lat temu nie było wielkiego wyboru w oprawkach. Były metalowe i plastikowe. Oprawki kolorowe? Pamiętam, że miałam brązowe, miodowe i to był szał... A dziś? Mnogość wzorów i kolorów jest tak duża, że można okulary uczynić motywem przewodnim ślubu. Zwłaszcza, jeśli oboje je nosicie.


lynismael.com


offbeatbride.com


www.thelovelyfind.com

okulary bez antyrefleksu i z antyrefleksem

niedziela, 26 kwietnia 2015

Znane śluby. Klemens Murańka i Agnieszka Rzadkosz

W piękne sobotnie popołudnie (25 kwiecień) nasz polski skoczek, Klemens Murańka poślubił instruktorkę snowboard Agnieszkę Rzadkosz. Ślub odbył się w kościele w Poroninie.
Para młoda zajechała pod kościół góralskim zaprzęgiem. Pan młody ubrany był w tradycyjny strój góralski, a panna młoda miała ubraną przepiękną suknię z haftowaną spódnicą, oraz gorsetem.
Wesele obyło się w Szaflarach, było zaproszonych około 350 gości.


Panna Agnieszka

 
Państwo Młodzi w kościele
Państwo Murańka

Państwo Murańka

 
Pani Murańka


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Degustacja babeczek. "Słodki okruszek" Gdynia

W piątkowe popołudnie nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak, na moim profilu pojawiła się reklama "Torty Gdynia". Weszłam, ponieważ cały czas szukam tortu na naszą kolejną rocznicę.
Przejrzałam cały profil - jak to ja - i trafiłam, a w zasadzie znalazłam. Degustacja babeczek! Napisałam z zapytaniem, czy akcja jest aktualna i dostałam odpowiedź, że tak i że będzie także sernik, czyli coś, co Pańcia Ańcia lubi.
Ponieważ degustacja odbywała się niecałe 2 km od domu, to postanowiłam przed degustacją, spalić kalorie, które zaraz dostarczę :)
Żeby było śmieszniej, nie wiedziałam, że w tym miejscu (Gdynia, ul. Morska 122a) jest "Słodki okruszek", a codziennie rano przejeżdżam tamtędy jadąc do pracy.
Czym jest "Słodki okruszek"? To nie jest cukiernia, to pracownia tortów artystycznych. Można tam zamówić tort o przeróżnych smakach: czekoladowy, czekoladowy z wiśniami, malinowy, truskawkowy, cytrynowy, ananasowy, krówkowy, wiśniowy, pomarańczowy, biała czekolada, owoce leśne i brzoskwinia.
Ale, wracając do babeczek.
Po wejściu do "Okruszka", przywitała mnie młoda, bardzo sympatyczna osoba. Nie byłam późno, bo byłam parę minut po godzinie 10, (degustacja była od 8:30 do 12) i załapałam się na... słodkie okruszki :)
Słodkie babeczki. Foto: Pańcia Ańcia

Udało mi się posmakować babeczki z białą czekoladą i z malinami, kopiec kreta oraz bounty. I bounty mnie powaliło na przysłowiowe łopatki. Było mi słodko i dobrze. Może nawet za słodko.
Babeczki wyglądały przepysznie.

foto: Słodki okruszek

W "Słodkim okruszku" można zamówić tort, na każdą okazję. Właścicielka także robi torty ślubne, okolicznościowe, jakie tylko chcecie. Na torcie może się znaleźć wszystko, co Wam wyobraźnia podpowie.

foto: Pańcia Ańcia

foto: Pańcia Ańcia

Na koniec mojej degustacji, zakupiłam kawałek sernika, oraz babeczki dla Chłopa Cykolopa. W domu najbardziej smakowała nam babeczka jagodowo-jeżynowa. Polecam Wam! 

czwartek, 16 kwietnia 2015

Znane śluby. Andy Murray i Kim Sears

W ubiegłą sobotę ślub wziął słynny angielski tenisista Andy Murray. Ślub odbył się w miejscowości Dunblane, w dwunastowiecznej katedrze. Uroczystość ślubna postawiła całe miasto na nogi. Cukiernicy wypiekli specjalne ciasteczka na tą okazję, wszędzie wisiały plakaty z gratulacjami, w sklepach wisiały podobizny pary. Miasto oszalało na punkcie złotego mistrza olimpijskiego, który postanowił wziąć ślub w swoim rodzinnym mieście. :)

Andy, który uważa się w 1/4 za Szkota, do ślubu ubrany był w szkocki kilt, a jego żona ubrała sukienkę angielskiej projektantki Jenny Packham. Po ślubie państwo Murray udali się do posiadłości Andy'ego szkockiego domu, który jest stylizowany na zamek.



Państwo Murray

Przepiękna sukienka projektu Jenny Packham

Kim i Andy Murray

Tuż po ślubie można było zwiedzić katedrę. Tak była przystrojona.

Jeden z przystrojonych sklepów.


czwartek, 9 kwietnia 2015

Jak to z tym nazwiskiem jest...?

Przygotowując się do ślubu, nie ominie Was problem nazwiska. Które wybrać? Zgodnie z "art. 25 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - O nazwisku, które każdy z małżonków będzie nosił po zawarciu małżeństwa, decyduje jego oświadczenie złożone przed kierownikiem USC. Można to rozwiązać na trzy różne sposoby. Małżonkowie mogą nosić wspólne nazwisko będące dotychczasowym nazwiskiem jednego z nich. Każdy z małżonków może również zachować swoje dotychczasowe nazwisko albo połączyć z nim dotychczasowe nazwisko drugiego małżonka (przy czym nowo powstałe nazwisko będące połączeniem nie może składać się z więcej niż dwóch członów)."

To z prawnego punktu widzenia. A jak jest w rzeczywistości?
Zgodnie z tradycją, z modelem rodziny patriarchalnej, to kobieta przyjmuje nazwisko męża. I wara się temu sprzeciwić. Niestety jeszcze wiele mężczyzn i jego rodzin tak uważa. Kobiety, które decydują się na pozostanie przy swoim nazwisku panieńskim są uważane, za dziwolągów.
Zastanówmy się przez chwilę, dlaczego nie przyjmują nazwiska męża. Ponieważ wiek zawarcia małżeństwa jest coraz późniejszy, narzeczona, decyduje się dopiero nawet koło czterdziestki, wyjść za mąż. Ma już jakiś dorobek naukowy, zawodowy, bywa, że jest już znana w swoim środowisku. 
Wiele kobiet chce zachować indywidualność, zachowanie nazwiska jest tego dobrym przykładem.
Wiele kobiet chce przedłużyć ród. Jest jeszcze wiele przykładów, mniej lub bardziej osobistych.
Kompromisem, może być przyjęcie nazwiska męża do swojego.
Może się też zdarzyć, co patrząc po moich znajomych, to mąż przyjmuje nazwisko żony. I niestety jest wtedy uważany za pantoflarza. Mamy równouprawnienie, nazwiska bywają śmieszne, obraźliwe. Inni członkowie rodziny przysporzyli wstydu nazwisku. To właśnie głównie z tego powodu mężczyźni przyjmują nazwisko żony.
Uważam, że największym pójściem na kompromis jest, gdy kobieta przyjmuje nazwisko męża do swojego, a mąż do swojego przyjmuje nazwisko żony.

A jak to było u nas?
Dla mnie oczywistym było przyjąć nazwisko po mężu. Nie chciałam zostać przy nazwisku panieńskim, bywały problemy z jego pisownią. Pamiętam, gdy jako siedmiolatka miałam problem z poprawnym napisaniem swojego nazwiska. Nie chciałam nosić nazwiska podwójnego, bo nie jestem lekarzem czy prawnikiem. Męża się chyba nawet nie pytałam czy nie chciałby przyjąć mojego nazwiska.
Gdy zaczęłam pisać bloga byłam jeszcze przed ślubem. Po ślubie, nie przypuszczałam, że będę dalej pisać o ślubach, mogłam dalej podpisywać się nazwiskiem panieńskim, byłabym bardziej rozpoznawalna. A teraz? Jeśli noszę najbardziej popularne imię żeńskie w Polsce, jeśli noszę czwarte pod względem popularności nazwisko w Polsce - pojawia się problem. Jeszcze do tego urodziłam się w wyżu demograficznym :)


Zmienić, ale na które?