Też tak myślałam. Przecież co to za problem sprzedać suknię ślubną. Uwierzcie mi, jest to spory problem.
Dziś postanowiłam Wam przedstawić kilka pomysłów.
1. Sprzedać w internecie.
Pomysł oczywisty i zawsze w pierwszym momencie o tym myślimy.
Gdzie ją sprzedać?
Można próbować na Allegro, można próbować na Olx-ie, można próbować na różnych ślubnych portalach.
Ciężko w taki sposób sprzedać sukienkę, ale nie jest to, nie możliwe. Najczęściej inne panny młode chcą wiedzieć więcej szczegółów, ale nie oszukujmy się, nie kupują, bo sukienkę trzeba przymierzyć. A z tym jest już problem. Nie każda dziewczyna chce pojechać do obcego domu i tą sukienkę przymierzyć. Czasami zdarza się, że między sukienką, a panną młodą jest spora odległość i kupienie sukienki w ciemno, jest sporym ryzykiem.
Warto, jeśli chcemy w taki sposób "pozbyć się" sukienki, tak, czy inaczej, próbować ją sprzedać.
2. Oddać do komisu.
W każdym większym mieście, jest choć jeden komis sukni ślubnych. Zasady przyjęcie sukienki są różne. W komisie jest już łatwiej sprzedać sukienkę niż w świecie wirtualnym.
3. Oddać do salonu w którym się kupowało.
Niektóre salony sukni ślubnych, chętnie przyjmują sukienki spod ich igły.
4. Trash the dress.
Zniszczyć, spalić, pociąć. Jeśli mamy od samego początku to w planach, to można już na sesji zdjęciowej zrobić trash the dress.
5. Przerobić.
Skrócić, przefarbować i założyć raz jeszcze. Słynna sukienka Carrie Bradshaw została skrócona i można ją włożyć na inne wesele :)
Skrócić, przefarbować i założyć raz jeszcze. Słynna sukienka Carrie Bradshaw została skrócona i można ją włożyć na inne wesele :)
6. Schować.
Po ślubie i weselu można sukienkę wyczyścić chemicznie, włożyć do pokrowca z materiału, włożyć w karton, schować na dno szafy. Pamiętać trzeba, że sukienka schowana w piwnicy, bądź na strychu może zawilgotnieć.
Po ślubie i weselu można sukienkę wyczyścić chemicznie, włożyć do pokrowca z materiału, włożyć w karton, schować na dno szafy. Pamiętać trzeba, że sukienka schowana w piwnicy, bądź na strychu może zawilgotnieć.
W Stanach można kupić specjalnie przygotowane pudełka na tą okoliczność.
Co ja zrobiłam ze swoją sukienką? Przez ponad 2,5 roku próbowałam sprzedać ją w internecie, sukienka była w dwóch różnych komisach. Parę dni temu odebrałam ją z komisu, zapakowałam w karton i schowam do szafy, której jeszcze nie mam. W trzecią rocznicę ślubu, mam nadzieję, że będzie ładna pogoda, wybierzemy się z Chłopem Cyklopem za miasto, ubiorę ją (mam nadzieję, że się zmieszczę) i zrobimy kilka zdjęć pamiątkowych.