wtorek, 13 grudnia 2016

#IdoWarszawa nr 3. Czyli nasza relacja.

Czym jest #IdoWarszawa? Jest spotkaniem blogerów ślubnych, tych małych i tych dużych. Z różnych zakątków Polski, bo blogerzy ślubni mieszkają w wielu miastach naszego kraju.
Na trzecie spotkanie blogerów udaliśmy się do Warszawy, do showroomu Ksis.
Jak było? Czytajcie dalej.

Jak wiecie mieszkamy w Gdyni, więc do Warszawy mamy kawałek drogi, około 350 km, aby dojechać na czas, z domu musieliśmy wyjść o 6 rano. Szybkim Pendolino dotarliśmy do Warszawy i do showroomu Ksis. Jak zwykle przywitały nas uśmiechnięte, radosne i bardzo miłe siostry Ksis - Kasia i Karolina, oraz organizatorzy całego zamieszania - Magda i Maciek z bloga Zrób Swój Ślub.
Spotkanie zaczęło się od prezentacji Kasi Pyrchały, którą mieliśmy okazję poznać miesiąc temu na Alternatywnych Targach Ślubnych w Sztuce Wyboru. Kasia opowiadała nam o możliwości robienia zdjęć telefonem. Niby nic wielkiego, pstryk i zdjęcie gotowe. Ale dowiedzieliśmy się, że istnieją darmowe programy do obróbki zdjęć, że światło odgrywa dużą rolę, ale także miejsce fotografowanego przedmiotu na zdjęciu ma znaczenie.


Po Kasi, wystąpiła konsultantka ślubna Gabrysia Nikiel z bemywife. Opowiadała o plenerowych ślubach. Naszym odkryciem jest ślub w jurcie. Tej możliwości nie znaliśmy i musimy powiedzieć, że mamy nadzieję, że jurta zawita także na Kaszuby.
Była także Janka z Pianki, która upiekła dla nas pyszne ciasteczka. Janko, poprosimy o przesyłkę ciasteczek do Gdyni :)Prelekcję miały także dziewczyny z JakaCards. JakaCard to zaproszenia, ale to także możliwość wypożyczenia różnych elementów dekoracji na Twój ślub. Szkoda, że nie było takiej możliwości pięć lat temu. Dziewczyny wspomniały także o trendach na 2017 rok. Glamour, złoto i srebro, nawet połączone z pastelami, to powinno królować na przyszłorocznych ślubach. Mnie osobiście to cieszy, po cekiny, błyskotki na ślubie mi się bardzo podobają.
Ja do tego trendu dodałabym jeszcze lekki zwrot w kierunku retro. Oprócz prelekcji firma Loreal Professionell przygotowała dla nas niespodziankę i uczesała kilka uczestniczek. Fryzjer Daniel zrobił z moich włosów fryzurę a'la lata 20. Były fale i lekkie ulizanie. Nie mogłam się napatrzeć na siebie.


A po przerwie obiadowej, przy zgaszonych światłach mogliśmy posłuchać kilka słów na temat zapachu. Sen nocy letniej, czyli perfumeria, która ma w swojej ofercie perfumy tylko z naturalnych olejków. Zapach, jak dla mnie, początkowo ciężki, zbyt duszący, ale który po czasie przechodzi w przyjemny, delikatny i orzeźwiający aromat.


Podsumowując.
1. Chcemy móc się spotykać na kolejnych spotkaniach blogerów ślubnych #IdoWarszawa.
2. Magdo, Maćku, robicie kawał dobrej roboty.
3. Z każdym spotkaniem robicie to coraz lepiej.
4. Prelengenci są świetni i z pasją opowiadają o tym co robią.
5. Miejmy nadzieję, że ślubna blogosfera będzie się rozwijać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz