poniedziałek, 7 listopada 2016

Targi Ślubne w Gdańsku. Relacja.

Targi Ślubne, które odbywały się w Gdańsku, nie były to targi, które zawsze odbywają się w styczniu na terenie AWFiS. Były to targi zorganizowane po raz pierwszy przez Targi Młodej Pary i po raz pierwszy w Amber Expo, koło bursztynowego stadionu (przy szaro-burej pogodzie, on nie jest zbyt bursztynowy).
foto: ja
Jechałam tam pierwszy raz, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam okazji być w okolicach stadionu. Wydawało mi się, że skoro targi będą tak daleko od centrum miasta, to nie za wiele będzie osób odwiedzających. Jakież było moje zdziwienie, gdy w okolicach Amber Expo zauważyłam, że licznik z ilością wolnych miejsc pokazuje 0. (Dziś sprawdziłam w internecie, miejsc przy Expo jest 420). Szukałam 15 minut miejsca do zaparkowania.
Po wejściu do środka, dostałam specjalną zawieszkę "media", która trochę ułatwiła mi życie, bo nie dostawałam ulotek, których nienawidzę dostawać na targach, na ulicy, ani do skrzynki pocztowej.


Chciałam móc się przejść, popatrzeć co nowego w trawie piszczy, przedstawić się, porozmawiać. Wiecie co? Przedzierałam się przez tłumy ludzi, nie byłam w stanie zrobić żadnych zdjęć, o porozmawianiu czy przedstawieniu się, nie było mowy. Była taka ilość ludzi, że nic nie widziałam :( Ale to też ważne. Bo wynika z tego, że zainteresowanie było ogromne. Przeglądając dzisiaj internet na stronach wielu wystawców, widzę, że są bardzo zadowoleni, bardzo zaskoczeni (pozytywnie) TAKĄ ilością odwiedzających i niektórym... zabrakło ulotek.
Na tyle co widziałam z daleka, to muszę powiedzieć, że w końcu fotografowie przyozdobili swoje stoiska. Chwała im za to! Nie był to tylko stolik i laptop.
Z punktu widzenia branży i bloga ślubnego. Jestem zadowolona z tych targów, choć nie widziałam za wiele. W końcu się coś ruszyło w trójmiejskiej branży ślubnej. Wielu wystawców nie znam i może kiedyś poznam, przy innych wydarzeniach ślubnych.
Cieszę się, że konkurs Miss Welonu cieszył się dużą popularnością, kolejka była długa i dziewczyny z chęcią się w niej ustawiały, choć, myślę, że około 20 minut trzeba było czekać.
Mam nadzieję, że targi te, nie były pierwszymi i ostatnimi targami, że zagoszczą na stałe w kalendarzu trójmiejskich imprez ślubnych.

1 komentarz:

  1. Były naprawdę tłumy... o 14:00 musieliśmy jechać po ulotki do firmy... my jesteśmy bardzo zadowoleni :-)

    OdpowiedzUsuń