czwartek, 14 lipca 2016

Łapacze snów na weselu

Kilka lat temu, kiedy nie znałam jeszcze Chłopa Cyklopa, byłam z pewnym "chłopcem" na wakacjach w Turcji. Ów chłopiec szukał łapaczy snów. Zastanawiałam się, co to jest i po co mu to?! Po wielu latach, muszę powiedzieć, że wiem czym jest łapacz snów i po co służy. Przyszła moda na dream catchery i muszę powiedzieć, że ślub boho, nie może się odbyć bez łapaczy :)

Tak, podobają mi się łapacze snów, jestem nimi zachwycona i oczarowana, do tego stopnia, że właśnie czekamy na drzwi do sypialni i już wiem, że na środku drzwi będzie wisiał łapacz snów. Koronkowy i ze wstążkami :)
Tak jak wyżej napisałam, ślub boho nie może odbyć się bez łapaczy snów.
Dziś chciałabym Wam pokazać ślub z 2012 Stacy i Adama, który odbył się w Pasadenie. Ślub pod drzewem, które w nocy świeciło się milionem światełek. Gdzie koronka, delikatność i łapacze snów królowały. Gdzie panna młoda zamiast welonu miała przypięty sznur pereł. A goście na pamiątkę dostali właśnie łapacze snów. I gdzie para młoda siedziała w wielkich wiklinowych fotelach.











1 komentarz:

  1. Szczerze mówiąc, pierwszy raz słyszę o łapaczach snów.Taki ślub boho to na pewno wyjątkowe przeżycie nie tylko dla Pary Młodej, ale tez dla gości...

    OdpowiedzUsuń