piątek, 20 maja 2016

Islandia.

Islandia.
Islandia nie mylić z Irlandią.
Najbardziej egzotyczny kraj w Europie. Choć jest tam dość zimno. I dziko.
Udało nam się w końcu, po kilku latach marzeń, polecieć i zwiedzić Islandię.



Zwiedzić, to może trochę za duże słowo, ale w kilku fajnych miejscach byliśmy.
Pojechaliśmy na Islandię, żeby odwiedzić naszych przyjaciół. Od kilku lat nas zapraszali do siebie. W końcu nadarzyła się okazja, bo od zeszłego roku Wizzair lata do Islandii. Zaraz po naszym tureckim urlopie kupiliśmy bilety i tak o tym sposobem mieliśmy zaplanowany urlop na 2016 rok.
Dwóch rzeczy w podróżowaniu nie lubię, w przeciwieństwie do Chłopa Cyklopa - podróżowania i pakowania. Chłop Cyklop dzień przed wylotem miał wszystko spakowane, a ja nawet nie byłam myślami przy pakowaniu.
W podróż wybraliśmy się w... trójkę, Pańcia Ańcia, Chłop Cyklop i Pocker. O całej akcji z Pockerem, który zachęca do adoptowania zwierząt, możecie przeczytać tutaj.


Islandia przywitała nas słońcem i chłodem. Jak się później okazało, do białych nocy były jeszcze dwa miesiące, a ciemno robiło się dopiero koło 23:30, a rozjaśniało się już koło 2 w nocy.
Nasi przyjaciele mieszkają w Reyjkjaviku, więc stolicę Islandii zwiedziliśmy dokładnie. Mieliśmy także okazję zwiedzić piękne islandzkie wodospady, styk płyt tektonicznych, czarną plażę, gejzery oraz góry, góry i jeszcze raz góry. Islandia to teren górzysty, kraj w którym góry łączą się z oceanem. A może ocean z górami?


Islandia to najczystszy kraj w Europie, nie ma tam zanieczyszczeń, woda zimna w kranie jest krystalicznie czysta, prosto z lodowców, a ciepła, bardziej gorąca, którą można się poparzyć, śmierdzi siarką, bo płynie z wód geotermalnych. Islandia to kraj w którym się żyje spokojnie, nigdzie się nie spiesząc. Sklepy spożywcze są otwierane dopiero koło 9-10, nie ma potrzeby otwierać ich szybciej, bo 7 rano, to dla nich środek nocy :)


Co udało nam się zwiedzić i czy miało to jakiś związek ze ślubami?


Udało nam się zwiedzić katedrę Hallgrímskirkja, w której za chwilę miał się odbyć ślub, ale okazało się, że na czas ślubu kościół jest zamykany, więc islandzkiego ślubu nie widzieliśmy. Nie udało nam się nigdzie znaleźć salonu z sukniami ślubnymi, ani nie udało nam się znaleźć w internecie islandzkiego projektanta sukni ślubnych. Udało nam się spotkać niedaleko Vik parę, która miała robioną sesję poślubną. Nie udało nam się dotrzeć, z powodu późnej pory, do rozbitego samolotu, na którym i przy którym wielu nowożeńców robi sobie zdjęcia. Udało nam się dotrzeć do wodospadów przy którym zdarzały się śluby. Udało nam się także dotrzeć na czarną plażę, na której wiele par robi sobie sesję poślubną. Udało nam się zobaczyć ich małe kościółki, które zachwycają swoją prostotą.


Udało nam się za to dotrzeć w wiele miejsc, wiele zobaczyć i zachwycić się Islandią. Na chwilę obecną Islandia zajmuje pierwsze miejsce na naszej liście krajów, którymi się zachwyciliśmy i do którego z chęcią wrócilibyśmy raz jeszcze.

2 komentarze:

  1. Przepiękne zdjęcia :) Zawsze chciałam tam pojechać, może za rok się wybiorę? Te zdjęcia coraz bardziej mnie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń