piątek, 4 marca 2016

Sesja narzeczeńska w sari

Chciałabym Wam dzisiaj pokazać sesję narzeczeńską. Sesja odbyła się w 2013 roku w Atlancie nad wodospadem. Zdjęcia, które Wam pokażę, zrobiła para fotografów specjalizujących się w ślubach hinduskich. Czyli już wiecie, że za chwilę obejrzycie hinduską sesję narzeczeńską.

Czy sesja narzeczeńska jest potrzebna?
Jeśli jesteś skrępowana(y) przed obiektywem aparatu, to jest to świetny pomysł na oswojenie się z tym "złem koniecznym", a także na to, aby nawiązać nić porozumienia z Waszym fotografem. A jeśli masz taką usługę w pakiecie, to powinniście z tego skorzystać.
Zdjęcia takie będą dla Was świetną pamiątką, będziecie mogli je wykorzystać na ślubie i weselu np do ustrojenia sali, do podziękowania dla rodziców, do winietek i na wiele, wiele sposobów.
Co mnie urzekło w tej sesji? Kolorowe, wzorzyste sari i piękny wodospad. Sesja jest magiczna, pełna miłości. Przyjrzyjcie się jak na siebie patrzą narzeczeni.
Miłego oglądania.

Chłop Cyklop: ciekawe czemu narzeczony nie wszedł do wody. 












Zdjęcia: Fenglong



1 komentarz:

  1. zdjecia piekne ten wodospad.a ten pan to boi sie wody?

    OdpowiedzUsuń