poniedziałek, 7 grudnia 2015

Podniebny ślub

Dzisiaj chcemy Wam pokazać ślub, jak zwykle staroć. Ale uwielbiam znajdować ciekawe starocie i pokazywać Chłopowi Cyklopowi i później pokazywać Wam.
Cóż to za staroć do której nie wiem jakie mam odczucia?
Pewna para, kontrolerzy ruchu, którzy są zakochani w samolotach postanowili wziąć ślub... w samolocie. Ślub odbył się 26 sierpnia 2011 roku.
Zadbali o wiele podniebnych i samolotowych szczegółów. Długie rozmowy trwały z Muzeum Lotnictwa w Edmonton w Kanadzie, ale w końcu się zgodzili. Każdy z gości przed wejściem na pokład samolotu otrzymał bilet, z numerowanym siedzeniem, tak jak w samolocie. Goście otrzymali również "sick back", w których był m.in. styropianowy samolot. Na stołach, na weselu leżały winietki - samolot z origami.
Panna Młoda szła pomiędzy fotelami i przy kabinie pilotów odbyły się zaślubiny.
Dla mnie osobiście pomysł na wzięcie ślubu jest ciekawy, świetny i pomysłowy, ale jakoś tak mało miejsca na sukienkę, która była bardzo ładna i nie można było jej wyeksponować. Druhny mam takie wrażenie są skulone, a goście nie za bardzo mogą się oglądać, kiedy panna młoda idzie do pana młodego.

Chłop Cyklop: Pomysł odlotowy. Fajnie, że udało im się połączyć swoją pracę z motywem przewodnim ślubu. Jeszcze bardziej ciekawe byłoby, gdyby para młoda leciała i w trakcie lotu odbyłby się ślub.













 więcej zdjęć - tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz