piątek, 20 listopada 2015

Wasze śluby. Kasia i Adrian

KATARZYNA I ADRIAN ­ 29 sierpnia 2015 r.

Zaczęło się całkiem niewinnie... Kilka napisanych wiadomości i spontaniczne spotkanie
przy poczcie nie zapowiadały wielkiej uroczystości ślubnej. On­ pracownik poczty, Ona –
asystentka w biurze tłumaczeń ; każde zbyt zajęte swoimi sprawami żyło swoim życiem.
Paradoksalnie połączył ich wyjazd Adriana za granicę i... odległość. Kto wie jak potoczyłyby się
losy Nowożeńców, gdyby nie pobyt Adriana w Anglii i zdalna praca Kasi...? Kolejne miesiące
pokazywały, że oboje mają podobne pragnienia, wartości, snują te same marzenia, odebrali
podobne wychowanie i dobrze się czują w swoim towarzystwie. Miłość rozkwitła!
Adrian przemierzał tysiące kilometrów tylko po to, by przez kilka dni pobytu w Polsce
zabrać Ukochaną na spacer, podarować kwiaty, zjeść razem kolację... Niejednokrotnie też
tęsknota zawiodła Kasię na Wyspy, gdzie mogła (nie zaniedbując obowiązków związanych ze
studiami i pracą) spędzić trochę czasu u boku Ukochanego.

25 sierpnia 2012 r. – pamiętna data dla Kasi i Adriana, ale nie tylko... Ta sierpniowa sobota była
przede wszystkim świętem Dziadków – to dzień 50. rocznicy Ich ślubu. „Czy ten pan i pani są w
sobie zakochani?” – brzmiały słowa piosenki... W mgnieniu oka pojawił się bukiet czerwonych róż
i oczywiście pierścionek. Oświadczyny zostały przyjęte! ZŁOTE GODY stały się PRZYJĘCIEM
ZARĘCZYNOWYM, a Kasia i Adrian – NARZECZONYMI!
Mimo rozłąki, tęsknoty i wielu zawirowań losu, przeważyła szala korzyści nad
zagrożeniami, a miłość z dnia na dzień wzrasta

NASZ WIELKI DZIEŃ
29 sierpnia 2015 r. – piękna, słoneczna sobota.

Uroczystość Zaślubin odbyła się tradycyjnie w kościele parafialnym Panny Młodej: Kościół
pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Kcyni (pow. nakielski).
Na zabawę imprezę weselną Goście zostali zaproszeni do Świetlicy we wsi Iwno, skąd pochodzi Panna Młoda.
Przy organizacji wesela Państwo Młodzi postawili przede wszystkim na klasykę, prostotę i
tradycję. Impreza miała klimat tradycyjnego polskiego wiejskiego weseliska
potrawy przygotowane przez zaprzyjaźnioną kucharkę, ciasta i słodkości zrobione we własnym
zakresie, wspólne dekorowanie sali w gronie przyjaciół – to właśnie nadało temu wydarzeniu
jeszcze więcej radości
Nowożeńcy postawili na naturę, a ona wdzięcznie odpłaciła im się słonkiem, którego
zachód podziwiali na sesji plenerowej. Na polskiej wsi nie mogło zabraknąć pól i zieleni

Nasz przepis na miłość?
Składniki:
2 gorące serca,
1 szklanka zrozumienia,
3 łyżki cierpliwości,
1⁄2 kg zaufania,
30 dag szczerości,
1⁄4 szklanki troski,
2 łyżki romantyzmu,
szczypta magii,
odrobina zazdrości – dla pikanterii!

Wykonanie:
Składniki dodawać stopniowo, dokładnie mieszając. Podgrzewać na wolnym ogniu życia...

Sposób podania:
Serwować jak najwięcej i jak najczęściej polane lukrem czułości i posypane dużą dawką
optymizmu.

Wszystkim wspierającym nas osobom: Rodzinie i Przyjaciołom serdecznie DZIĘKUJEMY!

Katarzyna i Adrian

Kilka słów od Pańci Ańci:
Fajnie, że są jeszcze w Polsce pary, które robią wesela w świetlicy na wsi, jak za czasów naszych rodziców. Cała wieś uczestniczy w przygotowaniach. :)
Podobał mi się także fascynator na głowie Kasi. Jestem zwolenniczką tych ozdób!







Zdjęcia: Beata Sadowska 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz