środa, 11 listopada 2015

Targi Ślubne Sopot

W minioną niedzielę, 8 listopada w Sopocie odbyły się I Targi Ślubne. Nad tymi targami objęliśmy patronat.
Bardzo się cieszymy, że targi miały miejsce, że jest jakaś konkurencja dla targów gdańskich (o naszej relacji z targów w Gdańsku możecie przeczytać tutaj), cieszymy się także, bo mieliśmy okazję te targi objąć patronem. Liczymy i mamy nadzieję, że targi będą za rok, jeszcze większe.
Na targi pojechałam sama (Chłop Cyklop siedział dzielenie w szkółce i uczył się ze swojej pierwszej czytanki :) ).
Zaraz za wejściem, w korytarzu, ale przed wejściem na salę wystawową grał zespół. Jaki to wielki plus, nikomu nie przeszkadzają, nie zagłuszają. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo za pomysł!
Na sali jest jasno, jestem zwolenniczką jasnych barw, dobrego oświetlenia, (półmrok i ciemność zostawmy na romantyczne wieczory), więc automatycznie wszystko widać o wiele lepiej, człowiek nie czuje się szybko zmęczony.
Obeszłam stoiska, kilka razy, tak żeby wszystko dobrze widzieć. Niestety, jak zwykle fotografowie nie potrafią się pokazać, zareklamować. Jeszcze na żadnych targach  nie zdarzyło mi się podejść z ciekawości do jakiegoś fotografa, bo mnie nie zachęcił...
Zachęciło mnie za to wiele innych ciekawych stoisk, których nie znałam!!
Pierwsze stoisko, znane mi, na które bardzo czekałam. Cukiernia Baccate. To jakie robią ciasta, torty i ciasteczka... mmmmmmmmm. Wyobraźcie sobie tort, który przypomina yorka, albo karpia, albo torebkę... Weselne torty są dopracowane w każdym szczególe i wiem, po rozmowie z panią, że każdy tort  weselny jest indywidualnie omawiany, dobierany do kolorystki, motywu weselnego, a nawet jest dobierany do kolorystyki i charakteru sali weselnej.
Gdybyście kiedyś chcieli spróbować sernika na zimno, którego konsystencja nie przypomina sernika na zimno, to dobrze trafiliście. I te mini ptysie z rozpływającą się masą...




W temacie jedzenia pozostanę, ponieważ odkryłam firmę z owocami w czekoladzie - Magic Fruits. Jak mi właściciel firmy powiedział, mijający sezon ślubny mieli... owocny :) Dużo zamówień i owoce w czekoladzie na weselu rozchodziły się jak świeże bułeczki.
Miałam okazję spróbować truskawek w czekoladzie białej i czarnej i nie wiem, które były lepsze. Wiem, że czekolada była pyszna, nie była przede wszystkim słodka, ale nie była także gorzka. Z chęcią zjadłabym ich jeszcze trochę :)
Kolejną firmę, którą poznałam to Bukiety Bankiety, styl rustykalny to styl, który od jakiegoś czasu cieszy nasze oczy. Bukiety Bankiety, to firma, która powoli, ale pięknie wkracza na pomorsko-trójmiejski rynek ślubny. Cieszy mnie to bardzo, bo dekoracje są przepiękne! Dekoracje są piękne, pomysłowe i delikatne.



Gwiazdą targów był tancerz, Jan Kliment. Z telewizją u nas na bakier, ale okazało się, że Jan jest bardzo sympatyczną osobą, mającą sporo energii. Porwał do tańca, pokazał trzem chłopakom, układ dla panny młodej. Śmiechu było dużo, zabawy również.


Czy są jakieś minusy tych targów? Pewnie, że są. Trochę mało wystawców, ale wiem, że były to pierwsze targi, trochę mało odwiedzających. I tyle minusów :)

Cieszę się, że byłam na targach, że to wszystko widziałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz