piątek, 27 listopada 2015

Bridelle Style - nasza recenzja. Mały konkurs.

Kiedy usłyszałam, że Bridelle jest w trakcie pisania książki, to zastanawiałam się, co może w niej się znaleźć? Jak to co? Pół internetu i pół świata!
Mieliśmy i mamy tą przyjemność być patronem medialnym tejże wspaniałej książki. Czekaliśmy na nią i czekaliśmy. Wtedy, kiedy już połowa internetu zachwycała się książka, my wciąż czekaliśmy, na książkę, która była... u sąsiadów za ścianą.
Kiedy w końcu udało nam się dostać paczkę, usiadłam na środku pokoju i zaczęłam rozpakować z folii. Ciekawość zżerała także naszego psa, który czuł zapach, zapach farby drukarskiej, który uwielbiam.
Po rozpakowaniu czekała na nas ONA! Pięknie zapakowana z małą dedykacją od autorki. (I w tym momencie pomyślałam, że chyba jeszcze nigdy nie dostałam tak zapakowanej książki. Księgarnie wysyłkowe uczcie się!)
Okładka mieni się, tytuł książki bardziej się błyszczy niż reszta, jest lekko wypukły. Już wiem, że dalej może być tylko lepiej. Otwieram, czuję się tak jakbym wchodziła do tajemniczego ogrodu. Czytam od pierwszej strony (nowo zakupioną książkę najpierw przeglądam, później zaczynam czytać), nie przeglądam. Pierwsza sesja - wieś! Kolejna sesja - morze, tutaj musiałam się zatrzymać na dłużej. Oglądam wszystko dokładnie, czytam, choć jest mało czytania. I wiecie co jest śmieszne? Modelka nosi moje panieńskie nazwisko, a wcale takie popularne nie jest :-) Przewracam dalej kartki, kartki są grube, papier jest przyjemny w dotyku.
Kolejna strona, kolejna sesja i kolejna i kolejna i kolejna. Sesji łącznie jest 17. Nie potrafię powiedzieć, która sesja jest dla mnie najładniejsza. Wszystkie są przepiękne! Po przejrzeniu całej książki zaczęłam się zastanawiać, który styl wykorzystaliśmy z Chłopem na naszym ślubie. Whimsical, bo mieliśmy sesję poślubną na plaży? Urban Chic, bo część sesji była na dachu budynku z widokiem na miasto? Lexington, bo nasze zaproszenia oraz cześć wystroju sali miała charakter morski? Gypsy, bo to jedyny styl z intensywnym żółtym w palecie kolorów?
Wiele stylów mieliśmy na naszym ślubie i weselu, udało nam się je połączyć.
Gdybym miała jeszcze raz przygotowywać ślub i wesele, zdecydowała bym się na styl glamour w połączeniu z urban chic. Glamour to czarno - biały styl w pasy, który bardzo lubię (jak myślicie, jak wygląda nasza łazienka?).
Czy warto mieć tą książkę na swojej półce? WARTO! Macie tak czasem, że jak przeglądacie jakieś zdjęcie to "coś" w nim jest takiego, że podoba się Wam? Ja tak właśnie mam, wiem, które zdjęcia pochodzą zza granicy. Ale wiecie co? Gdyby mi ktoś pokazał zdjęcia z książki w internecie, to bym stwierdziła, że to nie możliwe, żeby w Polsce była taka plaża (kilka kilometrów od naszego domu), taka szklarnia i taki fotograf. Zdjęcia są na bardzo, bardzo wysokim poziomie. Cieszą mnie jeszcze polskie sukienki, które są obłędnie seksowne. I niesamowita modelka Eliza. Na wielu zdjęciach jest obecna, ale na każdym jest inna. Cudownie się zmieniała.
Książkę Bridelle wyróżnia jeszcze to, że po każdym stylu jest jego dokładny opis. Panna młoda powinna mieć tą książkę. żeby móc lepiej i łatwiej odnaleźć się w gąszczu poszukiwań ślubnych. Książka Bridelle była potrzebna na polskim rynku ślubnym, żeby pokazać parom młodym, firmom dekoratorskim, florystom oraz fotografom, że da radę zrobić piękny, elegancki i wyśniony ślub, nie tandetny czy kiczowaty. Nie da rady? Jak ktoś uważa, że nie da rady to wręczcie im tą książkę.

Chłop Cyklop: Walczyliśmy o tą książkę jak lwy :p Podoba mi się, że osoba, która ma pomysł na swój ślub znajdzie w książce inspiracje, są przedstawione kwiaty, kolory, słowa kluczowe. Książka jest wiedzą w pigułce. Gdybyśmy pięć lat temu, mieli ją w ręku, to nasze wesele wyglądało by inaczej.

Panowie, zbliżają się mikołajki, święta, są to dni, że wielu z Was decyduje się zadać jedno z ważniejszych pytań swojej ukochanej: "czy wyjdziesz za mnie?". Jeśli już macie pierścionek kupiony, to do pierścionka, kupcie, daję Wam dobrą radę, książkę Bridelle. A możecie ją kupić, podpowiem Wam na stronie http://shop.bridellestyle.pl

Przeglądam tą książkę po raz n-ty, książka wciąż pachnie, pies ją wącha, próbuje lizać i gryźć. Chyba także jemu się spodobała.

KONKURS
Do wygrania jest książka Bridelle - fundator nagrody.
Konkurs trwa do mikołajek, czyli do 6 grudnia, do północy. Wynik zostanie ogłoszony na fb 7 grudnia. Jedna osoba, może wyslać jeden email z opisem- anonimy nie są brane pod uwagę, prosimy podpisz się. Prace wszystkie przeczytamy, wysyłajcie je na adres wychodzezamaz.pl@gmail.com w tytule wiadomości konkurs. Nagrody nie spieniężamy.
Co zrobić, żeby wygrać książkę?
Gdybyś miała nieograniczony budżet na ślub i wesele, to jak wyglądałby ten wyśniony dzień?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz