środa, 26 sierpnia 2015

55 rocznica ślubu Zbyszka Cybulskiego i Elżbiety Chwalibóg.

55 lat temu tego mężczyznę znała cała Polska. Wysoki, w ciemnych okularach, taki polski James Dean. Każda dziewczyna, nastolatka, panienka i nie jedna mężatka podkochiwała się w Zbyszku Cybulskim.
Zbyszek Cybulski po skończonych studiach aktorskich trafia na teatru Wybrzeże, do Gdańska, tam poznaje młodą, piękną i zdolną studentkę Akademii Sztuk Pięknych - Elżbietę Chwalibóg. Para się w sobie zakochuje i biorą ślub w Sopocie, a wesele odbywa się w Chmielnie.
Jak do tego doszło, że mała wioska położona 45 km od Sopotu została "wybrana" na miejsce wesela?

Historia.

To wszystko stało się, za namową profesora Juliusza Studnickiego malarza, który zabierał swoich studentów na plenery malarskie do Chmielna. I za namową profesora, Zbyszek Cybulski 30 sierpnia 1960 roku, po ślubie cywilnym, wraz ze świeżo poślubioną żoną, oraz z gośćmi weselnym zapakowali się do autobusów i udali się do Chmielna. Wesele miało odbyć się na trzydzieści osób, odbyło się na ponad sto. W restauracji Józefinka brakowało miejsca, stołów i krzeseł, siedziska donoszono z wielu okolicznych domów. Na weselu grała cygańska orkiestra, pojawili się znamienici goście. Pana Młodego skuto łańcuchem, a Pannie Młodej wręczono miotłę. Obojgu założoną na głowę wianki. Państwo Cybulscy także w Chmielnie wyszli z urzędu i skierowali się do restauracji "Józefinka". Para w prezencie ślubnych otrzymała prosiaka oraz... nocnik z napisem na dnie "gdybyś się Zbyszku zesrał ze szczęścia". Wesele trwało trzy dni. Jak można usłyszeć od mieszkańców Chmielna, dzień wesela był deszczowy, w pozostałe dni było ciepło, goście bawili się nad jeziorem, kąpali się.

Dziś, po 55 latach.

Przygotowując post o tradycjach kaszubskich, trafiłam na informację, że 23 sierpnia w Chmielnie odbędzie się wesele kaszubskie oraz wspomnienie wesela Zbyszka Cybulskiego. Jak mogliśmy nie pojechać? Połączyliśmy to z krótkim weekendowym urlopem. Nie dziwi nas to, że w latach 50 i 60  w Chmielnie odbywały się plenery malarskie. Piękne widoki, piękne, czyste jeziora i ta cudowna cisza... Tak, w Chmielnie można się zakochać :)

W sobotę wieczorem odnaleźliśmy tablicę upamiętniającą to wydarzenie. Trochę się pokręciliśmy na placu Trojana i rzeczywiście duch oraz pamięć o weselu jest wciąż wśród mieszkańców żywa. Kilka napotkanych osób przytoczyło nam różne historie z wesela aktora.

Tablica upamiętniająca wesele

W niedzielę odbyło się upamiętnienie wesela, oraz przedstawienie kaszubskie z elementami wesela Zbyszka Cybulskiego i Elżbiety Chwalibóg. Została oficjalnie odsłonięta tablica pamiątkowa. Przedstawienie było cudowne, całe odbyło się w języku kaszubskim, (mieliśmy sporo problemów z Chłopem Cyklopem, ze zrozumieniem treści), trwało prawie dwie godziny. Kiedy na "weselu" podano jedzenie, także do publiczności wyszły panie z Koła Gospodyń Wiejskich "Kożyczkowianki" z "kuchami", oraz z chlebem ze smalcem. Można było także spróbować tabaki od jednego z członków zespołu. Gdy na weselu odbywały się tańce, także aktorzy podchodzili do publiczności i tańczyli. Były także maszki, zwane również "baba z dziadem." Obok sceny na stelażu stał oryginalny szyld z restauracji Józefinka.


Oryginalny szyld z restauracji

Oczepiny

Maszki, dziad i baba

Niestety czegoś nam zabrakło...
Zabrakło nam po prostu wesela Zbyszka Cybulskiego! Zabrakło nam plotek i ploteczek z tych trzech dni. Wspomnień uczestników, oraz, chyba przede wszystkim zdjęć... Ze zdjęć można było zrobić plenerową wystawę. No cóż... Obchody 55 rocznicy ślubu Zbyszka Cybulskiego z Elżbietą Chwalibóg potraktowano po macoszemu. Nie zmienia to faktu, że bawiliśmy się świetnie, oraz uczestniczyliśmy w bardzo ciekawym przedstawieniu zespołu pieśni i tańca "Chmielanie", pt. "Wesele kaszubskie". I przy okazji zakochaliśmy się w Kaszubach, w Chmielnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz