niedziela, 4 stycznia 2015

Trash the dress

Dziś pokażę Wam historię pewnej Amerykanki.
Miała 23 lata, kiedy ukochany w marcu 2014 oświadczył się jej. Datę ślubu ustalono na 1 listopada, wybierała sukienkę, machina ślubna ruszyła. Ślub za miesiąc, za tydzień za pięć dni i... "Już Cię nie kocham" - usłyszała Shelby. Szok, niedowierzanie, łzy, co dalej?? Napisała do wszystkich mejla, że ślubu nie będzie.
Jej fotograf Elizabeth Hoard, namówiła ją do tego, aby w dniu ślubu, o godzinie, w której miała przysięgać miłość ukochanemu, włożyła sukienkę i po prostu ją zniszczyła. Tak też zrobiła. Zdjęcia ujrzały światło dzienne, Shelby przez przypadek stała się znana w całych Stanach. I nie tylko :) W Stanach występowała w kilku telewizjach, udzielała wywiadów, pisano o niej w australijskim Marie Claire, Cosmopolitan, Elizabeth Gilbert (Jedz, módl się i kochaj) o niej napisała, słuch o Shelby dotarł do Nowej Zelandii, w Wielkiej Brytanii, także do Polski.
Uważam, że zrobiła coś niesamowitego, pokazała byłemu narzeczonemu, że ma go w nosie. A on? Ja na jego miejscu zapadłabym się pod ziemię, ze wstydu.
Sukienka wisi w salonie sukien ślubnych w Berefood Brides w Memphis.
Z całej akcji jest również film.















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz