poniedziałek, 5 stycznia 2015

Cygańskie wesele

Inspiracji do napisania postów, znajduję w wielu miejscach. Najczęściej jest to przeczytana książka, obejrzany film, coś, co zobaczę w internecie.
Tym razem obejrzałam dość trudny w odbiorze film. Film Emila Kusturicy "Czarny kot, biały kot." W filmie jeden z mężczyzn próbuje ożenić syna z siostrą drugiego mężczyzny. Do ślubu dochodzi, ale panna młoda ucieka z wesela i po drodze spotyka pewnego wysokiego mężczyznę w którym się zakochuje.
To tak w wielkim skrócie.
Ślub, który tam się odbywa, jest weselem cygańskim. Dzisiaj właśnie chciałabym opisać Wam zwyczaje Romów i to jak wygląda ślub. Jakiś czas temu opisywałam Wam ślub hinduski.


Kiedyś żonę się kupowało, dzisiaj się ją porywa, najczęściej taksówką. Czasami zdarza się, że młodzi się umawiają co do porwania.
Cyganie nie biorą ślubu kościelnego, na swoim weselu, czyli bijav, Cygan wiąże ręce młodej pary i pyta się pannę młodą, czy chce wyjść za mąż z własnej nie przymuszonej woli. Po rozwiązaniu rąk, Cygan wypowiada: Rzucam klucz do wody. Tak jak nikt go z niej nie wydobędzie i nic nim nie otworzy, tak i was nic już nie rozłączy”.



źródło:terazslub.pl

Cyganki najczęściej wychodzą za mąż w wieki 14-15 lat. Do czasu zamążpójścia dziewczynka nie może się spotykać z innymi chłopakami, jeśli wychodzi z domu, to tylko w towarzystwie siostry, matki, ciotki, koleżanki.
Kiedyś obowiązywał jeszcze zwyczaj sprawdzania niewinności panny młodej. Kładziono białe prześcieradło, a rano jeśli były ślady krwi, to na szczycie namiotu młodej pary, wieszano czerwone wstążki i zabawa trwała dalej. Jeśli żadnych śladów na prześcieradle nie było, niestety zabawę przerywano, a sama dziewczyna była napiętnowana.


źródło:kciuk.pl
"Podobno w 1908 roku, w lesie w okolicach Piotrkowa, odbył się ślub cygański z przepiękną Cyganką i Cyganem, którego ojciec zapłacił za synową 3000 rubli. Cenę taką wyznaczył ówczesny przywódca wielkiego ugrupowania Kełderaszów w Piotrkowskiem, „ataman” Kamiński. Natomiast w roku 1910, w obozie Kełderaszów niedaleko Krakowa, za żonę zapłacono aż 10 000 rubli w złocie."

żródło: wp.pl 
"W obrzędach cygańskich związanych z zaślubinami, bardzo ważną rolę odgrywa woda. Kiedy dziewczyna wprowadzana jest przez drużbów do domu męża, polewają ją wodą. Panna młoda nazywana jest wtedy bakri – owca. Nie jest to określenie obraźliwe, wręcz odwrotnie – zaszczytne. Przysługuje ono pannie młodej do momentu połączenia się z mężem. Po pierwszej nocy z mężem, nazywana jest bori – synowa. Na znak porzucenia panieńskiego stanu, wiąże się jej na głowie chustę w jaskrawych kolorach, najczęściej czerwoną. Od chwili włożenia chusty, Cyganka musi ją nosić już przez całe życie. "

Cytaty pochodzą ze strony: romologica.net, tam również znajdziecie wiele innych cygańskich zwyczajów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz