niedziela, 14 grudnia 2014

Wystawa sukien ślubnych - Londyn

Parę dni temu minęło dwa miesiące od wizyty mojej i mojego męża w Londynie.
Londyn to miasto naszej podróży poślubnej, to miasto które nam się bardzo podoba, miasto, w którym moglibyśmy żyć, miasto wielokulturowe, kolorowe, czerwone - od autobusów, czarne - od taksówek. Londyn jest po prostu super :)
Tym razem pojechaliśmy do Londynu (głównie i przede wszystkim), aby obejrzeć wystawę sukni ślubnych w Victoria and Albert Museum. Wystawę można oglądać od 3 maja 2014 do 15 marca 2015. Od samego początku, gdy przeczytałam w gazecie o tej wystawie, koniecznie chciałam ją zobaczyć. Oj wierciłam mężowi dziurę w brzuchu, wierciłam... Na swoje 30 urodziny w lipcu mąż mi podarował wymarzony prezent. LONDYN!! (Sobie również, jego urodziny spędzaliśmy w Anglii). Radości mojej nie było końca! Tylko przetrwać lot i marzenia się spełniają :)


Na drugi dzień pobytu, pojechaliśmy z rana metrem, na stację South Kensington i tam po wyjściu wszystkie znaki prowadziły do V&A. Po drodze mijaliśmy znaki potwierdzające, że idziemy w dobrym kierunku - plakaty oznajmiające o wystawie!!


nickturpin.com
(Niestety nie są to zdjęcia wystawy, jeszcze wtedy nie potrafiłam się obsłużyć aparatem, który miałam dopiero kilka dni), ale można sobie wyobrazić jak wyglądają ściany w metrze na stacji South Kensington .


www.ycn.org
Wejście do muzeum.


Wejście do muzeum. 
foto: ja


Wiem, gdzie mam iść - prosto!!
foto: ja 


I już jest!!
foto: ja

Niestety na wystawie nie można było robić zdjęć, więc, zdjęcia, które są w dzisiejszym poście, pochodzą ze strony Victoria and Albert Museum.
Na wejściu, krótka wymiana zdań z Panem i Panią, jak się później okazało, Pani pracująca jako hmm... osoba, która sprawdza bilety (kanar??), była Polką z Sosnowca :)
I już jesteśmy! Jesteśmy w środku!! Ludzi bardzo dużo, trudno podejść, zatrzymać się dłużej przy eksponacie i obejrzeć. Ale jestem twarda i uparta i stoję, oglądam, zachwycam się.
Pomiędzy sukniami, które są umieszczone za szybą, wyświetlane są różne filmy ślubne, zdjęcia ze ślubu właścicielki sukienki. 




Sukienka Kate Moss. Na zdjęciach w internecie sukienka prezentowała się tak:


www.vogue.au

a w rzeczywistości jest ciemniejsza. Dól jest złoty, lekko wpadający w kolor brązowy. a garnitur pana młodego, nie jest błękitny, tylko szary :)


Sukienka Dity von Teese.




Co mi się podobało w tej wystawie? Oj... Chyba wszystko :) Wystawa jest bardzo ciekawa i interesująca. Można zobaczyć jak kobiety się stroiły na dzień ślubu. Jak zmieniała się moda, co noszono 100 lat temu. Dodatkową atrakcją były wyświetlane filmy na sklepieniach muzeum, a kiedy się mocniej wsłuchałam, można było usłyszeń delikatną muzykę w tle.
Poza sukniami, można zobaczyć także dodatki ślubne - toczki, welony, pantofle, torebki, szale.
W "części kinowej" wystawy można zobaczyć filmy z  królewskich ślubów, począwszy od ślubu Królowej Matki, skończywszy na ślubie Kate i Williama.

Na pamiątkę przywiozłam sobie książkę o wystawie. W środku każdy eksponat jest opisany i jest jego zdjęcie. Miło jest móc sobie zrobić taki prezent :)


foto: ja

Znalezione w internecie, na stronie Victoria and Albert Museum :)


Naszą wizytę w Londynie zakończyliśmy 9 października, a dwa dni później, przez trzy dni można było w londyńskim centrum wystawienniczym "Battersea Evolution", obejrzeć wystawę najpiękniejszych sukni ślubnych gwiazd "The Wedding Dress". Wśród nich znalazła się suknia Anji Rubik, księżnej Sarah Ferguson. lady Zary Phillips, Joan Collins, Portia de Rossi, Marcia Cross i Fergie. Sukienki na wystawę także podarowały: Natalia Vodianova, Kristen McMenama i Coco Rocha. 
No cóż... Dwie wystawy ślubne za jedną wizytą? To nie możliwe. Ale może kiedyś jeszcze raz polecimy do Londynu?
"Jeśli człowieka nuży Londyn to znaczy, iż nuży go samo życie, bo w Londynie jest wszystko to, co ma ono człowiekowi do zaofiarowania" - napisał w 1777 roku Samuel Johnson

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz