czwartek, 6 marca 2014

Łzy radości

Łzy radości pojawiają się na wielu twarzach. Wzruszają się panny młode, panowie, rodzice, goście, druhny, nawet koronowane głowy :)
Ja należąca do tych, które płaczą nawet na reklamie :) Wzruszyłam się, gdy jako druhna mojej Sis, szłam do ołtarza, płakałam jako gość na ślubie koleżanki. A jak było na moim własnym ślubie?
Nie uwierzycie - byłam twarda jak skała! Skąd to się we mnie wzięło? Nie wiem?! Gdy zobaczyłam mojego - jeszcze wtedy - narzeczonego, pomyślałam sobie, że nie mogę płakać, bo mi się makijaż rozmaże. Makijaż wodoodporny :p Myślałam, że w trakcie przysięgi będę płakać, ale nie, jedynie załamał mi się głos. 
Jak myślicie, dziewczyny i chłopaki, będziecie płakać na własnym ślubie?


blog.neysaruhl.com


cantinhodosbordados.zip.net


carolinainntheloop.blogspot.com


earthyphotography.com


jaredwilsonphotography.com


amandapair.com


mikebriggsphoto.com


popephotography.wordpress.com


truephotography.com


www.amandapair.com


www.benjamiesonphotography.com


www.dailymail.co.uk


www.kandephotography.co.uk


www.litratophoto.com


www.nelsonweddingphotography.co.nz


www.postcrossing.com


www.tressugar.com

2 komentarze:

  1. Ja mam podobnie jak Ty! jestem straszną beksą ;) W zasadzie łzy mam na wierzchu i płaczę na zawołanie...Obstawiam, że popłaczę się przy błogosławieństwie i przy podziękowaniach dla rodziców ;) Na samej przysiędze nie wiem...mam nadzieję, że będę twarda, albo że narzeczony będzie mnie rozsmieszał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czuję, że będę płakać bo szybko się wzruszam ale będę się strasznie starać żeby się nie rozpłakać na przysiędze:P (pewnie się nie uda)

    OdpowiedzUsuń