sobota, 22 lutego 2014

Czarno-białe zdjęcia

Dziś po raz ostatni pozostajemy w tematyce czarno-białej. Gdy już będziemy mieć wszystko do ślubu przygotowane, zapięte na ostatni guzik, gdy wybije godzina W, pojawi się on. Fotograf (czasem pani fotograf :p). Bez niego, prawie jak bez narzeczonego ten wielki dzień się nie odbędzie. To on będzie nam towarzyszyć od samego rana, do późnych godzin nocnych, to on przyłapie nas na głupich minach, we wzruszających chwilach, oraz wtedy kiedy będziecie chcieli na chwilę uciec od Waszych gości. Dobry fotograf jest jak cień, którego nie widać i przy którym dobrze się czujemy.
To już jutro na IV konferencji ślubnej będziecie mogli dowiedzieć się jak wybrać fotografa, jak czuć się swobodnie przed obiektywem i zadań wiele pytań, które Was nurtują.
A dziś, na zakończenie tygodnia czarno-białego, zapraszam do obejrzenia zdjęć Wojciecha Kuprjaniuka z Melodii chwil.



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz