niedziela, 19 stycznia 2014

XI Targi Ślubne. Gdańsk. Relacja

Byłam, widziałam.
XI Targi Ślubne w Gdańsku.
No cóż... Długo się zastanawiałam, co napisać i jak napisać.
Jestem po prostu zawiedziona. Poziomem organizacji, stoiska zbyt blisko siebie, mniejsze stoiska wciśnięte obok większych. I niestety te małe w ogóle nie widoczne, trzeba było przejść drugi raz, żeby zobaczyć tych mniejszych wystawców.
Kolportaż ulotek przy pawilonach wystawowych, w Poznaniu między kasami, a wejściem na targi, stali ludzie i rozdawali ulotki, nie odbywało się to przy stoisku. Nachalne wręcz wciskanie każdemu ulotki. W którymś momencie poczułam się osaczona, czułam się klaustrofobicznie przez wszystkich wystawców.
Jeden z fotografów, pokazywał swoje zdjęcia na telefonie komórkowym, a gdzie tablet, laptop, bądź telewizor?
Targi dwupoziomowe... No cóż, to że na trybunach było pięć/sześć stoisk, nie oznacza dwóch pięter...
Brak stoisk z możliwością wynajęcia samochodu, nie mam na myśli autobusu, ani małych niemieckich samochodzików :) Tylko stare samochody.
Tylko dwa stoiska z dekoracjami ślubnymi. A bukiet panna młoda musi przecież mieć.
Targi uważam, że można zorganizować dużo lepiej, na dużo większej powierzchni, z dużo większą, ciekawszą ofertą. Te targi, które są największe w województwie pomorskim, najbardziej rozreklamowane, są na poziomie targów, które od kilku lat odbywają się w pod koniec roku w Rumi. (Targi w Gdańsku mają poziom bardzo niski, targi w Rumi mają poziom dobry i są za darmo). Jest mi też przykro, z tego powodu, że w Trójmieście jest mnóstwo młodych ludzi, którzy co roku biorą ślub i jadąc na takie targi, nawet nie wiedząc, zadowalają się półśrodkami.

Ale są plusy.
Plus pierwszy - możliwość wzięcia katalogów z sukniami ślubnymi do domu. Plus i to ogromny. +++
Plus drugi - pokaz barmański. Uch... Ale barmani się namęczą, spocą, ile muszą poświęcić czasu i energii, żeby wszystko było zgrane, nic nie spadało, a zarazem nic się nie ulało :)


Mój fotograf powiedział, że żałuje iż ze mną pojechał, więc zdjęć nie ma...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz