poniedziałek, 13 stycznia 2014

Relacja z Wielkiej Poznańskiej Gali Ślubnej.



Kochani czytelnicy.
Było bardzo miło i sympatycznie na targach w Poznaniu. Jestem pod dużym wrażeniem ilości wystawców, jakości proponowanych usług i wielkości targów.
Pokaz Zienia obejrzałam, może nie w pierwszym rzędzie, tak jak chciałam, ale na tyle blisko, żeby wszystko dobrze widzieć.
Kreacje Zienia lubię, nawet bardzo lubię, za delikatność, za zwiewność i elegancję. Także i tym razem tak było. Maciej Zień zaprezentował kilka sukienek, które zostały przyjęte bardzo ciepło.














Przechodząc się po wszystkich stoiskach, zaobserwowałam, że sukienki na rok 2014 będą zwiewne, delikatne, koronkowe, jedwabne, a zarazem bogato zdobione. Satynie mówimy zdecydowane nie :)




Na targach można było również spotkać stoiska dekoratorów, florystów, cukierników. Zachwycił mnie candy bar i ... fotobudka. Tak, to jest rzecz, o której nie miała zdania, wręcz uważałam to za ... aż wstyd się przyznać, za fanaberię. Skorzystałam i się zachwyciłam. Powiem Wam, że pomysł z fotobudką na wesele jest super! Polecam :)








Kolory drinków mogły zawrócić w głowie. Przystojni barmani również :)




Na targach nie jeden narzeczony, fan motoryzacji, mógł nacieszyć oko - starych, pięknych samochodów było mnóstwo. Można było wybierać, przebierać, nawet w kolorach, bryczkach, karetach, co sobie wymyślicie i zażyczycie.





A tyle ludzi odwiedziło targi. Gratulujemy organizatorom.







A na dowód, że byłam i widziałam to wszystko, o to ja: 

Moja czapka miała ten sam kolor, co billboard targów :P

P.S. Dziękuję mojemu kochanemu fotografowi, bez niego, nie byłoby mnie na tych targach.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz