czwartek, 14 czerwca 2012

Z nowości

Mieliśmy wczoraj sesję - w końcu! Mam nadzieję, napewno, wyjdą ładne zdjęcia. Jak tylko mieć będziemy, to się pochwalimy.

A teraz Andzia piecze chlebek. Tak, tak. Ja, jako córka piekarza powinnam to umieć. Dla chętnych, to wcale nie jest takie trudne jak mi się wydawało. Oto przepis znaleziony w internecie, ze strony http://passionfruit.blox.pl
2.5 dag drożdży ( 1/4 kostki)
1 szklanka ciepłej wody

1/2 kg mąki - 3/4 części maki pszennej i 1/4 maki żytniej
2 łyżki oleju
łyżka soli
olej do natłuszczenia blachy



Drożdże rozprowadzić w misce z wodą, dodaj szczyptę cukru ( -wtedy drożdże lepiej wyrastają), mieszając dodać 1/3 mąki. Przykryć czystą ściereczką i pozostawić na pół godziny w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

Zaczyn wyraźnie "ruszy", tzn, zwiększy swą objętość i będzie zawierał pęcherzyki powietrza.

Przygotować formę, w której będziemy piec chleb - wysmarować ją olejem, co zapobiegnie przyklejeniu się chleba.

Do zaczynu dodać olej i sól. Zagnieść ciasto, dosypując pozostałą mąkę.

Wyrabiać je tak długo, aż przestanie kleić się do dłoni. Uformować bochenek i ułożyć go w formie/blaszce. Nakryć je ściereczką, po czym odstaw w ciepłe miejsce na pół godziny. W tym czasie włączamy do nagrzania piekarnik do 200 st. C. Powierzchnię chleba możemy posmarować rozmąconym jajkiem, dzięki czemu zyska piękny połysk. Można na chlebie wykonać ukośne nacięcia. Chleb można posypać makiem lub sezamem.

Po 30 minutach wstawiamy chleb do nagrzanego piekarnika
Po 10 minutach pieczenia spryskać wnętrze piekarnika wodą ( np. spryskiwaczem do kwiatków, zapobiegnie to wytworzeniu się twardej skórki).

Następnie zmniejszyć temperaturę do 190 st.C i piec jeszcze 30 min.

Ten chleb zazwyczaj piekę w formie - keksówce wielkości 26x8 cm, przepis jest na taką właśnie formę.

Jeśli chcemy piec w większej, trzeba podwoić składniki.



Mąka do pieczenie chleba nie może być zbyt lekka i delikatna, najlepszy jest typ 650.



Chleb ten da się także formować w bochenki, nie traci on kształtu podczas pieczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz