wtorek, 3 kwietnia 2012

Sukienka po pierwszej przymiarce.

Sukienka po pierwszej przymiarce wygląda dobrze. Ja się w niej czuję równie dobrze, szkoda tylko, że nie matka natura mnie nie obdarzyła hojnie piersiami...
Sukienka, jak bardzo się ją zwęzi i tak spada, muszę mieć doszyte ramiączka, które mi podtrzymają cały ciężar sukienki.

Dress after the first fitting looks good. I feel in it as well, just a pity that not mother nature gave me generous breasts ...
Dress like it very much, and so falls narrow, I have stitched straps that I sustain the whole weight of the dress.

1 komentarz:

  1. ja też biustu nie mam nie wiadomo jak dużego (zawsze mógłby być ciut większy) jednak w swojej sukni, wyglądam prześlicznie :)

    ale po przymierzeniu parunastu (?) sukni, wiem, że to jak nasze figura będzie się TEGO dnia prezentowała, to 90% zależy właśnie od wybranej przez nas sukienki.

    w niektórych wyglądałam jak dziewczynka, która idzie do komunii (jestem dość drobna i szczupła), inne mnie w ogóle jeszcze bardziej wyszczuplały a w innych nie miała wcale biustu ;)

    ale ta jedyna, pokazuje wszystko co trzeba, a ukrywa jakieś inne wady ;)

    OdpowiedzUsuń