czwartek, 12 kwietnia 2012

Kilka rzeczy

Kilka rzeczy dziś zrobiłam. Na początek załatwiłam sprawę ramiączek do mojej sukienki. Będą i będą takie o jakich nawet nie śniłam :p A śniłam o tych ramiączkach przez prawie tydzień.
Odebraliśmy kamizelkę - pasuje jak ulał.
W kancelarii nic nie załatwiliśmy, czas nas gonił, a przed nami była para, która rezerwowała sobie termin na przyszły rok, a pytań miała kilkadziesiąt. Jeszcze o tym nie wiedzą, ale w biurze parafialnym będą jeszcze 4-5 razy.
1,5 miesiąca nam zostało, ale ten czas leci...

A few things I did today. For starters I settled the matter to my strapless dress. There will be those about which they could have dreamed: p And I dreamed of this shirt for almost a week.
We took the vest - fits like a glove.
In the parish office we got no time chasing us, and before us was a couple, which reserved a date for next year, and had dozens of questions. Still do not know, but the parish office will have 4-5 times.
1.5 months we have left, but time flies ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz